Czasami po ciezkim i meczacym dniu lubie gdy J. zrobi mi drinka. Koniecznie musi to byc koniak z cola i kostkami lodu, czasem gdy jest plasterek cytrynki....odprezam sie i laze po neice! :-)
ja ostatnio mam niezly sposob. na dobry poczatek dnia (i pracy hihihihi) wlaczam sobie o 10 internetowa telewizje niby male cos a cieszy :ico_haha_01: :ico_haha_01: :ico_haha_01:
zawsze cos nowego, a jako ze znajome z gadu tez ogladaja to mozemy sobie potem poplotkowac :-) :-D
Ostatnio zmieniony 04 lip 2007, 15:04 przez misia44, łącznie zmieniany 1 raz.
No u mnie az wstyd sie przyznac ale jak nie mam humoru albo jestem zestresowana zawsze pomagaja słodkości, bo przjaciółka nie zawsze ma czas :ico_noniewiem: