a co do mojego przygotowania do porodu to lekarz kazal mi duzo spacerowac na swierzym powietrzu , abny mi sie latwiej rodzilo :)
cwiczen zadnych takich nie robie , bo szczerze mowiac mi sie nie chce.
do szkoly rodzenia tez nie chodzilam, bo pewnie i tak przy porodzie bym niepamietala co uczono.
malgoskab, no to nieladnie. Powinnas sie wlasnie duzo dotleniac i wdychac świeżego powietrza. Przynajmniej mi tak zalecal lekarz.
Ja nawet jeszcze czesto po schodach chodze bo mieszkam na 3 pietrze , i musze stwierdzic ze kondycji wcale nie mam jeszcze takiej zlej :) bo zbytnio sie nie mecze.
Mi sie wydaje ze przez te spacery tak bolu nie odczuwam jak mnie skurcz macicy wezmie albo dziecko zbytnio mi sie kreci i kopie.
wiem, wiem,
ale taki ze mnie smierdzacy leniuch :ico_wstydzioch:
[ Dodano: 2009-03-03, 21:37 ]
a jak wyjde na podwórko trochę pospacerować to mnie mój pies dopada i chce sie ze mna bawić. to jak mu porzucam piłkę to od schylania sie po nią tak mnie już brzuch boli ze po 10 minutach wracam do domu
ploya, ja mieszkam na peryferiach miasta, czyli żyje sie tu jak na wsi, wszyscy o tobie wszystko wiedzą itp i tak naprawde to nawet nie ma gdzie wyjść, ani chodników ani parku, ani placu zabaw
tylko błoto i błoto
to jak wyjde z domu na podwórko to ile można chodzić wkoło domu
[ Dodano: 2009-03-03, 21:44 ] ploya, ale jak wyjde z domu to on mi żyć nie daje tylko piłki przynosi i zrzuca na nogi